Jesteś tu
Strona domowa > Eksperci radzą > Cukier w diecie dziecka

Cukier w diecie dziecka

Cukier w diecie dziecka
5 (100%) 21 głosów

Nasz syn ma w tej chwili 3 lata. Od samego początku było dla nas oczywiste, że dopóki będzie to możliwe, nie będzie w jego diecie słodyczy i cukru. Część osób z naszego otoczenia wciąż nas nie rozumie i uważa, że przesadzamy. Twierdzą, że jako rodzice w dzieciństwie jedliśmy cukierki, lizaki i inne słodycze i jesteśmy zdrowi, więc dlaczego ograniczać to własnym dzieciom. Ale nasi rodzice w tamtych czasach nie mieli tej wiedzy, jaką my mamy teraz…

Kilkanaście lat temu cukier nie był tak wszechobecny jak dziś. Żywność w sklepach była zdecydowanie mniej przetworzona, więc małe brzuszki nie były od początku bombardowane barwnikami, konserwantami i innymi dodatkami, które możemy znaleźć w słodyczach.

W czasie pierwszych lat życia dzieci uczą się nowych smaków i zwyczajów żywieniowych. Przez cały ten okres za to co wkładają one do ust odpowiadamy my – rodzice. Dla rocznego malucha, albo dwulatka, nawet takiego, który już chodzi do żłobka, to że nie dostaje w domu słodyczy, nie jest żadnym ograniczeniem i nie czuje się ono na pewno niczego pozbawione. Wykorzystajmy więc tę dziecięcą nieznajomość świata najlepiej jak możemy! Pokażmy mu, że zdrowa dieta, to smaczne produkty bez dodatku cukru.

W pewnym momencie nadejdzie taki dzień, że będąc z innymi dziećmi, które jedzą słodycze, Twoje dziecko również będzie chciało ich spróbować, ale osobiście uważam, że sukcesem rodzicielskim jest doprowadzić do tego, aby taki moment w życiu dziecka pojawił się jak najpóźniej.

Odmówić jedzenia cukru nie jest łatwo…

Są takie chwile, że nie jest łatwo odmówić juniorowi w sklepie jakiejś przekąski, ale w taki sytuacjach pomyśl sobie, że robisz to dla jego zdrowia i przyszłości. W przyszłym tygodniu dowiesz się jak organizm Twojego dziecka reaguje na podawany mu cukier i zobaczysz, że to nie są żarty, ani fanaberie nadgorliwych rodziców, którym brak w życiu zajęcia.

Nie chodzi o to, aby kogokolwiek straszyć, ale pomyślmy o konsekwencjach zanim damy naszemu dziecku kolejnego „Misia Lubisia” w nagrodę, że było grzeczne. Nie masz pomysłu co może nią być? Zastanów się, przecież nasz rynek oferuje trochę dobrych, gotowych produktów. Poza świeżymi i suszonymi owocami, które możesz w fantazyjny sposób kroić i układać dziecku, zachęcając je do spożycia, możesz razem z dzieckiem przygotowywać koktajle. Wrzuć do blendera warzywa i owoce.

Jeśli nie masz czasu lub możliwości, możesz też skorzystać z gotowych musów owocowych w tubkach. Są dość drogie w porównaniu do samodzielnie przygotowanych, ale nie znam dziecka, które by tego rodzaju przekąski nie zjadło. Pamiętaj tylko o tym, aby przeczytać skład i wybrać takie tubki, które nie mają w środku nic poza owocami, no, chyba, że ewentualnie witaminę C jako przeciwutleniacz.

Twoje dziecko bardzo ucieszy się też, jak dostanie od Ciebie książeczkę, kredki, samochodzik za 5PLN lub spinki do włosów. Nagrodą nie musi być jajko z niespodzianką lub lizak. Jako rodzice możemy sami stworzyć efekt ‘WOW’ i spotęgować zachwyt dziecka nad nową kolorowanką z wozem strażackim lub księżniczką. Musimy tylko sami wierzyć w słuszność swojego wyboru.

Zmniejszenie spożywania cukru i szybkie tego efekty

Nie trzeba długo czekać na to, aby przekonać się, że dziecko, które nie je słodyczy, ma lepszy apetyt i zjada ładnie zupę, warzywa lub mięso w czasie obiadu. Poza tym nie choruje tak często, a przeziębienia jesienią i zimą kończą się na katarze. Cukier, to pożywka dla rozwoju bakterii i  jeśli nie będzie go zbyt dużo w diecie dziecka, to i bakterie nie będą go z taką siłą atakowały. Pamiętaj o tym, że sprawnie pracujące jelita z prawidłową mikroflorą, to ODPORNOŚĆ Twojego dziecka, a także mniejsze ryzyko wystąpienia chorób autoimmunologicznych w przyszłości, takich jak: reumatoidalne zapalenie stawów, łuszczyca, AZS, Hashimoto.

Cukier w dziecięcej diecie

Jeśli w domu nie ma słodyczy i rodzice ich nie jedzą przy dziecku, to nie jest w żaden sposób ograniczające dla dziecka.  My dorośli, w sposób bardziej lub mniej świadomy, sami decydujemy o tym co jemy, więc jeśli sami mamy problem ze słodyczami, to tym bardziej nie przekazujmy tego uzależnienia naszym dzieciom. Uchrońmy je przed nim, póki mamy taką możliwość.

Cukier, to nie tylko cukierki i lizaki

Wydaje Ci się, że cukier to tylko cukierki, czekolada i lizaki? Nic bardziej mylnego! Jest on dodawany do wielu napojów, soków i jogurtów.

Zobacz, w ilu produktach ukryty jest cukier:

– ketchup – 1 łyżce ketchupu – 1 kostka cukru

– danonki – 1 kubeczek – od 1 do 3 kostek cukru w zależności od smaku

– serek typu danio – ponad 4 kostki cukru (w zależności od smaku)

– zbożowe kuleczki – prawie 7 kostek cukru w 100g (jedna porcja)

– napój kakaowy – 78% to cukier, więc w jednej łyżce suchego proszku ponad łyżeczka to sam cukier

– jogurt do picia poziomkowy  – ponad 5 kostek cukru w 400ml

Czasami ciężko jest taką ilość cukru rozpuścić w szklance herbaty, o zimnej wodzie już nie wspomnę. A producentom tych przysmaków się udaje, tylko po to, żeby dzieci chętnie jadły te produkty i namawiały na nie rodziców, a Ci kupowali je dzieciom przekonani, że robią to dla ich zdrowia.

Okazuje się, że produkty uważane za zdrowe i odżywcze dla dzieci nie są źródłem niczego poza cukrem. Przyzwyczają je jeszcze bardziej do słodkiego smaku.

Boisz się, ze takim wyborem wychowasz dziecko – aliena? Nic bardziej mylnego. Jeśli uda Ci się w ten sposób ograniczyć słodycze do 3, a może nawet do 4 roku dziecka, to już możesz uznać to za żywieniowy SUKCES! Twoje dziecko w tym okresie ma już wykształcone preferencje żywieniowe i będzie dla niego oczywistym, że drugie śniadanie, to jabłko lub inne owoce, a nie gofr z bitą. śmietaną, a na śniadanie są jajka, warzywa lub kanapki, a nie dżemik i słodkie płatki na mleku.

diet4u

Polecamy także:

Karolina i Tomasz Jankowscy

​Karolina i Tomasz Jankowscy, właściciele cateringu dietetycznego diet4u działającego w Warszawie od 2010r. On – magister inżynier dietetyki i dietetyk sportowy, ona – biotechnolog. Uwielbiają smaczne jedzenie i swoim klientom pokazują, że dieta nie musi być wyrzeczeniem. Dbają o ciągłe aktualizowanie wiedzy, biorą udział w konferencjach i szkoleniach. Oboje nie jedzą glutenu, nabiału oraz przetworzonych produktów – propagatorzy diety paleo.

Prywatnie rodzice 3 latka z podobnymi wymaganiami żywieniowymi, kolejny syn w drodze.

Dodaj komentarz

Top