Jesteś tu
Strona domowa > Dziecko > Dieta dziecka wiosną – jak wzmocnić organizm po zimie?

Dieta dziecka wiosną – jak wzmocnić organizm po zimie?

wiosenna dieta dziecka

Ani słodkie syropki, ani wzmacniające odporność żelki czy lizaczki nie dadzą tyle, co zdrowa zbilansowana dieta. Jesteś tym co jesz i to powiedzenie sprawdza się w stu procentach. Co więc powinno pojawić się na talerzach dzieci wraz z nadejściem wiosny, kiedy pierwsze promienie słońca często są zdradliwe i nietrudno o przeziębienie? Jak wzmocnić jego organizm po zimie? Podpowiadamy.

Przesilenie wiosenne – to chyba zna każdy z nas. Nie omija ono także dzieci. Ponadto po ciemnych miesiącach, kiedy słońca jest jak na lekarstwo nietrudno o widok dość bladej dziecięcej twarzy. Przez ostatnie pół roku maluch spędzał w przedszkolu/szkole czy w domu. Był narażony na złapanie infekcji. Całe szczęście wiosna sprzyja łapaniu pierwszych słonecznych promieni, w tym także spacerowaniu. Jeśli połączymy je z odpowiednią ilością snu oraz prawidłowo skomponowaną dietą, będziemy na bardzo dobrej drodze do tego, aby dziecięcy organizm był z dnia na dzień coraz mocniejszy, a co za tym idzie – układ immunologiczny działał na pełnych obrotach.

Wiosenna dieta dziecka – czy nowalijki są wskazane?

Nowalijki na pewno są kuszące. Wyglądają tak smakowicie, że najchętniej sięgalibyśmy po nie garściami. Nie warto jednak dawać się zwieść błyszczącemu szczypiorkowi czy ogromnym rzodkiewkom, które chociaż wyglądają niezwykle apetycznie, często nie mają nic wspólnego z dostarczaniem nam witamin. Swój nieskazitelny wygląd zawdzięczają hodowli w szklarni, w której zazwyczaj nie brakuje środków chemicznych, które zamiast wesprzeć malucha, mogą skutecznie mu zaszkodzić. Unikaj też importowanych owoców, a w szczególności truskawek oraz jabłek. Z witaminami nie mają one wiele po wspólnego. Co najwyżej mogą posłużyć za dekorację. Co może stać się ich alternatywą? Zasiejcie rzeżuchę – to będzie ogromna frajda, zarówno sam proces siania, jak obserwowanie, jak wyłaniają się pierwsze kiełki. Możecie też wybrać lucernę. Za ich pojawieniem się w diecie przemawia nie tylko fakt, że są apetyczne, ale przede wszystkim zdrowe. Zawierają bardzo łatwo przyswajalne przez organizm składniki mineralne oraz witaminy, w tym między innymi żelazo oraz magnez.

Warzywa we wiosennej diecie

Wspomniane kiełki są bardzo zdrowe, ale oczywiście nie mogą zastąpić warzyw, które dziecko powinno jeść każdego dnia. Pamiętaj, że nadal w wiosennej diecie obowiązuje zasada pięciu porcji warzyw dziennie, jednak na początku wiosny lepiej jest zrezygnować bez większych żali zarówno z marchewki, jak i z ziemniaków, które sprzedawane są na osiedlowych bazarkach. Ich długie przechowywanie w dużej mierze pozbawia je wartości odżywczej. Czym się więc ratować? Z pomocą przychodzą warzywa mrożone. To prawie taka sama bomba witaminowa co warzywa spożywane jesienią. Co robić, żeby nie stracić ich wartości odżywczych? Najlepiej gotować je we wrzącej wodzie, jak najkrócej. Najlepszą metodą pozostaje jednak gotowanie na parze.

Wiosenna bomba witaminowa w kiszonkach

Kiszona kapusta, ogórki z beczki czy buraki – to świetni sprzymierzeńcy układu immunologicznego. Zapewne często gościli na talerzach dzieci w sezonie jesienno-zimowym, ale teraz też warto docenić ich niezwykłą zdrowotną moc. To ogromna dawka witaminy C, a przy okazji probiotyczna kopalnia. Probiotyki to nic innego jak zdrowe bakterie, które wspomagają jelita i jednocześnie utrudniają przenikanie zarazków do układu krwionośnego. Udowodniono, że ponad 70 procent odporności znajduje się właśnie w jelitach, więc nie bagatelizujmy mocy kiszonek. Są dobre o każdej porze roku, w tym we wiosennej diecie dziecka. Pamiętajmy także, że kiszonki bardzo pobudzają dziecięcy apetyt, co może być świetną informacją dla rodziców małych niejadków. Są też świetnym sposobem na zakażenia pasożytnicze układu pokarmowego, o których złapanie w przedszkolu czy szkole nie jest trudno.

Kasza, a wiosenna dieta dziecka

Kasze to nieocenione źródło wartościowych węglowodanów. Nie bez znaczenia pozostaje w nich duża zawartość fosforu, witamin oraz pożytecznego magnezu. Pamiętajmy jednak, że poszczególne kasze różnią się zawartością witamin i minerałów, więc warto, aby pojawiały się na talerzach dzieci na przemian. Mowa np. o kleikach gryczanych, jaglanych czy owsianych. Tego typu posiłki powinny gościć w diecie dziecka przez cały rok, więc nie zapominajmy o nich także wiosną.

Wiosenne soki – na zdrowie!

Wiosną sprawdzą się bardzo mocno wszelkie soki przecierowe. Stanowią cenne źródło witamin oraz mikroelementów, a ponadto błonnika, który bardzo wspomaga trawienie. Tutaj trzeba jednak pamiętać o tym, że dziecko zanim ukończy 3. rok życia powinno pić tylko soki dedykowane niemowlętom i małym dzieciom. Ich dzienna porcja nie powinna przekraczać 150-200 ml. Jeśli ją przekroczymy, ryzykujemy pojawienie się zaburzeń apetytu albo otyłości.

Wiosenna dieta dziecka powinna być przede wszystkim urozmaicona. Dla maluchów nie ma nic gorszego niż nuda na talerzu. Bierzmy pod uwagę preferencje żywieniowe dzieci, ale o ile zdrowie na to pozwala, nie bójmy się wprowadzania nowych smaków. Pokażmy szkrabom, że jedzenie to przyjemność, to przygoda, nowe odkrycia. Wiosna jest na to idealnym momentem, kiedy naszym sprzymierzeńcem staje się słońce, lepszy nastrój i większe dekoracyjne możliwości potraw.

Dodaj komentarz

Top