Jesteś tu
Strona domowa > Author: Edyta Bodzioch

Rodzicu nie daj się zwariować i wrzuć na luz

Urodzić dziecko i nie zwariować

Powtarzam sobie w myślach te słowa, jak mantrę. Początkowo spokojnie. Oddychając głęboko i świadomie. Wyobrażam sobie, że nadmuchuję wielki balon, gdzie wraz z wydychanym powietrzem lądują moje buzujące emocje. Gniew. Bezsilność. Irytacja. Zniecierpliwienie. Jeszcze chwila i moje mantrowanie szlag trafi. Bo ile razy można tłumaczyć to samo, maskując złość spokojem?

Czy rodzicielstwo to odarcie z intymności?

Co to jest rodzicielstwo

Za każdym razem, gdy staję w drzwiach i omiatam spojrzeniem nasze domowe zacisze tuż przed wyjściem, mocno zaciskam usta, by siarczyście nie zakląć. To niesamowite, że dwulatek potrafi w 10 minut zniweczyć całą moją pracę z poprzedniego dnia. Cholera, tak po prostu odesłać ją w niebyt! 7648

Jak szybko poprawić sobie humor? – 15 sprawdzonych sposobów

Sposoby na poprawę nastroju

Niestety, należę do tej zbolałej części społeczeństwa, których zamknięto w zgrabnym określeniu meteopaci. Wszelkie zmiany pogody odczuwam dość boleśnie. Szczególnie, gdy dopada mnie migrena. Sił brakuje, a plany z kalendarza wcale nie chcą się same realizować. W domu chaos. W głowie brak pomysłów. A baterie na wyczerpaniu. Siłą rzeczy humor

Dzień świstaka

Dzień świstaka

Od kilku dni jestem nieswoja. Wciąż nie mogę się z niczym ogarnąć. Wszystko idzie mi jak po grudzie. Ręce mam dwie lewe. Głowa jakaś ołowiana. Myśli ciężkie, jak worek z cementem. Ogólne rozdrażnienie sprawia, że trudniej mi zebrać myśli. Nie mówiąc już o budowaniu zdań wielokrotnie złożonych, splecionych zgrabnym ciągiem

Życie mamy zaczyna się po trzydziestce

Życie matki zaczyna się po 30.

Początek maja za mną, a wraz z nim moje urodziny. Kolejne 30-te z kolei. Nie rwałam z tej okazji włosów z głowy. Nie zamówiłam sobie imprezy z botoksem. Nie siedziałam zapłakana ze słoikiem nutelli. Nie obaliłam też skrzynki wina. Nie okutałam się w kir. Nie spisałam testamentu, ani nawet bucket

Kiepski dzień – każda matka ma do niego prawo

Kiepski dzień - każda matka ma do niego prawo

Wczoraj był dzień, którego dawno nie uświadczyłam. Dzień much w nosie. Strasznie go nie lubię. A właściwie nie lubię siebie wtedy. Bo wszystko mnie wkurza i irytuje. Wystarczy mała iskra, a w sekundzie potrafi wybuchnąć pożar. O nieumyte gary. O nowe graty sąsiadów pod naszymi drzwiami. O śnieg zamiast słońca

Z życia mamy, czyli dlaczego się spóźniam?

Dlaczego się spóźniam

Generalnie to jest czas na prawdziwy coming out. Spóźniałam się zawsze. Odkąd pamiętam, na spotkanie zawsze leciałam z rozwianym włosem, niedopiętą torebką i wywalonym jęzorem, by tylko domknąć się w akademickim kwadransie. Wiem, obciach straszny i wada, z którą należy walczyć do upadłego. 7476

Nietrafione prezenty

Nietrafiony prezent

Niedługo Święta. A za chwilę majówka. Świetna sprawa. Cud, miód, jajka w majonezie, wypady za miasto i spotkania z rodziną. Właśnie, spotkania. Te mają to do siebie, że kiedy widzisz się po długiej przerwie z krewniakami, nie wypada wpaść z koszykiem na gotowe. Warto mieć ze sobą choćby kawałek kiełbasy,

Teoria chaosu, czyli jak to jest w domu z dzieckiem

Zastanawiam się ostatnio nad teoriami i stawianiem granic. Bo gdy patrzę na miny moich rodziców podczas naszych odwiedzin, to w głowie kiełkują mi wątpliwości. Czy oby nie przesadzamy w domu z liberalizmem? Albo - czy nie przekroczyliśmy już ostatecznego progu obrzydzenia? Czy wolność nie zaczyna się ocierać o niebezpieczeństwo? A

Top